Negat. Czyli dlaczego bank odmówił mojej firmie kredytowania.

Złożyłeś wniosek o kredyt dla swojej spółki i dostałeś decyzję negatywną?

Rzadko któremu doradcy bankowemu chce się pisać do Ciebie, że dokumentacja jest wadliwa, proszę skorygować pewne dane i przesłać ponownie skorygowane. Najczęściej przekazuje tzw. „negata” i zajmuje się wnioskiem kolejnego klienta. Zamiast psioczyć na banki warto się zastanowić czy może problem nie leżał wcale po stronie banków, a wynika z nieprawidłowości w złożonych przez Ciebie dokumentach?

Zdecydowana większość moich Klientów, to firmy, które dostały “negata”. I zdecydowana większość moich klientów dostaję decyzję pozytywną korzystając z mojej pomocy w przygotowaniu dokumentów i wyborze odpowiedniego banku, departamentu w tym banku i osoby w tym departamencie.

Jakie są najczęstsze powody odmownej dycyzji i jak sobie z nimi poradzić?

  1. Strata w RZiS za ostatni rok obrachunkowy. Strata netto za ostatnio rok mocno utrudnia pozyskanie kredytu bankowego ale nie przekreśla całkowicie szans. Trzeba pamiętać, że w RZiS jest kilka pozycji o nazwie „zysk/strata” a ostatnia pozycja zawiera w sobie wynik całej spółki połączony ze wszelkimi operacjami księgowymi – np. dotacjami, dywidendami czy różnej maści odsetkami. Wszystkie te operacje księgowe mogą zaciemniać rzeczywisty wynik firm – i wiedzą o tym banki. Dlatego dla większości z nich, kluczowym parametrem jest „zysk/strata” z pozycji „C – zysk/strata ze sprzedaży”. W tej pozycji wskazany jest efekt faktycznej działalności spółki, tego co produkuje, sprzedaje lub jakie usługi świadczy. I jeśli tutaj jest dobrze to warto złożyć do banku, który myśli w ten sposób.
  2. Ujemne Kapitały Własne. Zamknięty rok obrachunkowy pokazujący w Bilansie ujemne kapitały własne to właściwie brak możliwości pozyskania kredytu bankowego. Warto skorzystać z innych źródeł finansowania, żeby wykorzystać bieżący rok do poprawy tej pozycji bilansowej
  3. Zbyt mały kapitał zakładowy. Warto zadbać, aby kapitał zakładowy był adekwatny do skali działalności firmy, a z pewnością był większy niż minimalne 5000 zł.
  4. Analiza wskaźnikowa. O systemach scoringowych pisałem więcej tutaj. Dobrze jest mieć policzone podstawowe wskaźniki i jeśli nie są idealne to sprawdzić czy jest może aktualnie bank, który jest otwarty na klientów odbiegających od ideału. W każdym wypadku warto też wprowadzić działania wewnątrz firmy, które z czasem będą poprawiać księgowy obraz firmy.
  5. Błędy księgowe. Ponad 50% dostarczanych mi przez Klientów dokumentów księgowych zawiera błędy – to temat na osobny artykuł, który powstanie już wkrótce. Co prawda większość z nich to błędy kosmetyczne: nie zaksięgowane odsetki od pożyczki udziałowca, nie zapisano kapitał zapasowy w odpowiedniej rubryce itp. Pozostała część to błędy większego kalibru – nie zgadzające się sumy bilansowe, źle uwzględnione rozliczenia międzyokresowe lub zeszłoroczne straty.
  6. Wpisy w bazach kredytowych. Banki mają bardzo różne podejście do tego, które bazy kredytowe weryfikują oraz czy sprawdzana jest tylko spółka, cały zarząd czy wybrane osoby, czy weryfikacja sięga też udziałowców i których. Jeśli na którymś poziomie wiadomo, że bazy nie są krystalicznie czyste to warto wziąć to pod uwagę przy wyborze banku.
  7. Zmiany w KRS. Zmiana mniejszościowego/większościowego udziałowca czy członków zarządu/prezesa wymaga w niektórych bankach okresu karencji przed wnioskowaniem o kredyt – od 3 miesięcy do nawet roku.
  8. Wiodące PKD. Chociaż nie ma tego w oficjalnych dokumentach, to każdy bank ma branże, których nie finansuje całkowicie lub też podchodzi bardzo ostrożnie do firm z wybranymi PKD. Jeśli firma działa w takich branżach “podwyższonego ryzyka” to warto świadomie wybrać bank oraz sprawdzić czy oficjalne główne PKD odpowiada aktualnie prowadzonej działalności. Najczęściej branże z ‘problemami’ to budownictwo, transport, handel złomem czy ostatnio gastronomia i hotelarstwo.

Jeśli w wyniku mojego audytu u Klienta nie widzę szans na szybkie finansowanie w formie kredytu, zawsze zachęcam do wykorzystania innych, łatwiej dostępnych narzędzi – jak chociażby faktoring.

I zdecydowanie odradzam najgorsze z możliwych podejść do problemu – wnioskowanie o kredyt w kilku, czy nawet w kilkunastu bankach, jeśli nie mamy zdiagnozowanego powodu pierwszej odmowy kredytowej.

Marcin Adamczy, CFA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *