adamczyk.PRO

indywidualnie dobrane rozwiązania finansowe

Zarządzający: Hossa na rynku długu jeszcze tylko przez kilka miesięcy

Eksperci, pytani przez Analizy Online są podzieleni odnośnie dalszych losów cen polskich papierów skarbowych. Większość z nich uważa jednak, że rynek długu może rosnąć jeszcze przez kilka najbliższych miesięcy. Według optymistów koniunkturze mają sprzyjać słabe dane makro płynące z Polski oraz czołowych gospodarek państw rozwiniętych. Ważnym czynnikiem, który utrzyma zagranicznych inwestorów przy rynku długu, będą także kolejne obniżki stóp procentowych.
 
Jednym z optymistów jest Artur Ratyński zarządzający funduszami KBC TFI. Ekspert wspólnie z Bogdanem Jacaszkiem w tygodniowych komentarzach już od ponad miesiąca zapowiadał zwyżki cen polskich obligacji. Tak też się stało. W połowie kwietnia rentowności obligacji pięcioletnich spadły do rekordowo niskiego poziomu (poniżej 3%). Dogrywka hossy na długu skarbowym przełożyła się na lepsze wyniki funduszy. Rozwiązania dłużne uniwersalne i dłużne polskich papierów skarbowych zyskały w kwietniu średnio po +1,8%, to najlepszy wynik od pięciu miesięcy.

Podtrzymujemy bardzo pozytywne nastawienie do rynku. Spadki rentowności europejskich obligacji będą wspierać rynek polskiego długu. Ponadto szacujemy, że po ostatniej aukcji obligacji skarbowych, na której Ministerstwo Finansów sprzedało około 12 mld, potrzeby pożyczkowe na 2013 rok są zaspokojone na poziomie zbliżonym do 70%. To powinno wspierać popyt na polski dług – pisze Artur Ratyński.

Olaf Pietrzak, zarządzający Skarbiec TFI, jako powód utrzymania dobrej koniunktury na rynku obligacji w kolejnych miesiącach podaje kolejne obniżki stóp procentowych. Obserwujemy wyraźne sygnały, że otoczenie niskich stóp procentowych zadomowi się na dłużej. Rada wprawdzie dokonała większych obniżek stóp procentowych w porównaniu do oczekiwań ekonomistów, ale skoro jest jeszcze miejsce i czas na obniżki to można je wykorzystać bez większego ryzyka. Takie posunięcie zdecydowanie pomogłoby polskiej gospodarce, no i oczywiście polskiemu rynkowi obligacji – mówi Olaf Pietrzak.

Po wzroście popularności polskich obligacji wśród inwestorów, nastawienie ze sceptycznego na optymistyczne, zmienili eksperci Union Investment TFI. - Oczekiwaliśmy nieco innego scenariusza na rynku długu - większej konsolidacji. Od połowy marca mieliśmy jednak do czynienia z dużym napływem kapitału do naszego regionu – mówi Krzysztof Izdebski, zarządzający m.in. UniObligacje, funduszem, który wypracował w 2012 roku najlepszy wynik w grupie. Zdaniem specjalisty bardzo niskie stopy procentowe, utrzymywane w krajach rozwiniętych, skłoniły inwestorów do poszukiwania na polskim rynku zysków przy relatywnie niskim ryzyku. Jednocześnie, rynek długu wspierały słabe dane makro płynące z gospodarek Europy i USA. Obecnie brakuje sygnałów, które wskazywałyby na zmianę tego obrazu.
 
- Oczekujemy jeszcze jednego kwartału dobrej koniunktury na rynku długu. W najbliższych miesiącach nie należy się jeszcze spodziewać lepszych danych zarówno z polskiej gospodarki jak i z gospodarek innych państw. Minie jeszcze trochę czasu zanim potencjał rynku długu ulegnie wyczerpaniu, dopóki to nie nastąpi inwestorzy będą bardziej skłonni do lokowania kapitału w obligacjach niż w akcjach dodaje Krzysztof Izdebski.

 
Dobra koniunktura na rynku długu nie będzie jednak trwała wiecznie. Dlatego w drugiej części roku specjalista zaleca większą dywersyfikację portfela obligacji. Jego zdaniem wyższych zysków będzie można poszukiwać w obligacjach korporacyjnych oraz w długu państw, które utrzymują stopy procentowe na relatywnie wysokim poziomie.

W dalsze zwyżki rynku długu nie wierzy Witold Garstka, zarządzający BZ WBK TFI. – Nasz optymizm uległ wyczerpaniu, po prostu na rynku długu jest drożej niż było, ze względu na niskie rentowności polskich obligacji – mówi Witold Garstka.
 
Podobnego zdania jest Piotr Nowak, zarządzający funduszami PKO TFI. Według eksperta potencjał dalszych spadków rentowności obligacji jest już mocno ograniczony. Kolejne obniżki stóp procentowych przez RPP zostały już uwzględnione na rynku. – Dlatego podchodzimy bardzo ostrożnie do obligacji skarbowych i preferujemy obligacje o zmiennym kuponie opartym o WIBOR6M lub obligacje korporacyjne o ratingu inwestycyjnym – mówi Piotr Nowak. Zdaniem zarządzającego wyniki funduszy dłużnych z ubiegłego roku są nie do powtórzenia. Piotr Nowak szacuje, że średnio fundusze polskich obligacji skarbowych zarobią w całym 2013 roku około +4%.

 
Kamil Koprowicz, Analizy Online