adamczyk.PRO

indywidualnie dobrane rozwiązania finansowe

Komentarz rynkowy - wzrost zmienności w roku 2014

Dlaczego spadają ceny? Dane makro nie były euforyczne, były normalne. Raz są lepsze a raz gorsze. Wielu nastawiło się na super wzrost w 2014 i oczekiwało, że nastąpi to już w styczniu. A tymczasem konkretne dane pokazują, że zima w USA była ostra na przełomie grudnia i stycznia a ilosc dni roboczych mniejsza. Pokazują, że konsument jest zmęczony i ma wyczerpane zasoby – dlatego czekamy na panią Yellen i jej pomoc dla konsumentow oraz Obamę z podwyżkami płac.

Psychologicznie, inwestorzy nie mieli odwagi dokonywać nowych zakupów na szczytach osiągnietych pod koniec 2013r. i czekali na korektę. Brokerzy zafundowali nam okazję do sprzedaży, najpierw EM miały być wyprzedane, a następnie Europa. Chodziło o przyciągniecie inwestorów do UST (US Treasuries, czyli obligacje skarbowe z USA). Kij ma zawsze dwa końce i udało się osiagnąć wzrost cen w skarbówkach ale kosztem spadku cen akcji, także w USA. Wzmocnienie yena daje spadki w Tokyo. Przypominam, że Azjaci są spekulantami (tzn. inwestują krótkoterminowo i często handlują). Rezultaty spółek japońskich są bardzo dobre ale inwestorzy wciąż pytają o przyszłość i nie chcą wierzyć w 115 yen/dolar. Trzeba czasu i dalszego wzmocnienia gospodarki USA aby to się stało. Czekamy cierpliwie, japońskie zmienności nie powinny nas na razie zbyt martwić.

 Gospodarka USA będzie rosła nie 3.5% jak się wydawało niektórym pod koniec stycznia, ale bliżej 2%. Będzie rosła ale powoli. Pani Yellen nie będzie dalej cięła zakupów prowadzonych przez FED, powinna zatrzymać się na poziomie 65 mld i stwierdzić, że ten poziom jest wystarczający. Przypominam, że obecny program QE (łatwego pieniądza) nie ma ograniczeń w czasie. Bernanke zrobił ruch w stronę wyhamowania aby dać lepsze pole pani Yellen, ale też nie śpieszył się z hamowaniem i stale je odwlekał. Pomoc jest nadal potrzebna i niskie stopy procentowe powinny się utrzymać.  

 Dlaczego nie sprzedajemy masowo akcji i nie idziemy w cash? Gdy spojrzycie na rynki poprzez najlepsze i najgorsze spółki to zawsze znajdziecie grupę tych których ceny rosną. Dlatego nie sprzedajemy akcji lecz szukamy takich funduszy, które dobrze zarządzają. Nie chcemy byc poza rynkiem gdy ceny odbiją się.

 Kiedy korekta się skończy? Amplituda korekty poważnej to między  50 i 75% poprzedniego ruchu. W zeszłym roku ceny poszły do góry ok. 25% więc spadki 12-15% uważam za normalne i powinny one stanowić próg odbicia. Aktualnie dochodzimy do tego poziomu. To nie będzie odbicie typu V. Raczej konsolidacja a potem powolny wzrost. Deklaracje banków centralnych i polityków powinny pomóc. Pamiętajmy, że politycy nie mają już wielu możliwosci działania, mają nadal dużo okazji do robienia obietnic bo ten rok jest rokiem wyborczym w Europie, USA i kilku innych krajach. Dodatkowy wskaźnik, gwałtowne spadki cen tak jak dzisiaj w Azji, wkazują na ‘wyprzedaż’, znużenie, zmęczenie i strach, które powodują, ęe ‘wyrzucamy’ co mamy aby nie tkwić w tej korekcie. Dla innych jest to okazja do kupna.

 Nie zapominajmy, że jeżeli ktoś może sprzedać to znaczy, że ktoś inny kupił. Dlaczego są kupcy dzisiaj na akcj,e których ceny spadają? Trend długoterminowy wzrostu cen akcji to ok 7%. Wycena nie jest zbyt wysoka i ci co mają ‘glębokie kieszenie’ (deep pockets) teraz dokonują zakupów. Po której stronie chcielibyśmy być? Nerwowo sprzedających czy spokojnie kupujących? To nie jest bezpośrednia zachęta do kupna już dzisiaj, to jest przypomnienie, że nie warto się śpieszyć lecz pilnować strategii długoterminowej.

Andrzej Miszczuk

Główny strateg F-Trust